Moja historia z Tarotem

Moja historia z Tarotem – droga intuicji, rozwoju duchowego i pracy z kartami Tarota

Moja historia z Tarotem zaczęła się dużo wcześniej, niż pojawiły się pierwsze karty. Dziś, z perspektywy lat, widzę jednak bardzo wyraźnie, że była to droga, która prowadziła mnie konsekwentnie w jednym kierunku, nawet wtedy, gdy świadomie próbowałam ją na długi czas zatrzymać. Co więcej, dopiero z czasem zrozumiałam, że te pozorne przerwy również miały swoje znaczenie.

To nie jest więc opowieść o nagłym „powołaniu” ani o jednym przełomowym momencie. Wręcz przeciwnie – to raczej historia powolnego dojrzewania do tego, kim jestem dzisiaj, krok po kroku, poprzez doświadczenia, obserwacje i wewnętrzne pytania.


Moja historia z Tarotem – dzieciństwo i pierwsze fascynacje

Już w dzieciństwie interesowały mnie tematy nieznane, niezwykłe i ezoteryczne. Chociaż nie potrafiłam wytłumaczyć, skąd bierze się ta ciekawość, towarzyszyła mi ona naturalnie i bez wysiłku. Pamiętam również, że co tydzień czekałam na weekendowy „Kurier Lubelski”, ponieważ znajdował się tam artykuł „Okiem futurologa”. Dzięki temu czytałam o Trójkącie Bermudzkim, telepatii oraz o zjawiskach, których nauka nie potrafiła wówczas wyjaśnić.

Równocześnie, a więc zupełnie niezależnie od tych lektur, od najmłodszych lat ciągnęło mnie do kart. Z niewytłumaczalnego powodu chciałam wróżyć i sprawdzać, co mogą pokazać. Miałam zwykłe karty do gry, jednak w tamtych czasach nie było ani książek, ani materiałów, które mogłyby mnie tego nauczyć. Dlatego też, mimo prób i ciekawości, nic z tego wtedy nie wyszło, a temat na jakiś czas pozostał jedynie cichym zainteresowaniem.


Moja historia z Tarotem – pierwszy Tarot i początek drogi

Rok 1989 zapamiętam na zawsze. Był to czas ogromnych zmian — w Polsce upadał komunizm, a ja miałam 20 lat i byłam po pierwszym roku studiów filologii angielskiej. Pojechałam po raz pierwszy w życiu do Anglii na wakacje.

W sierpniu, będąc w Londynie, usłyszałam przez radio o powstaniu rządu Tadeusza Mazowieckiego. Właśnie wtedy, w małym antykwariacie w pobliżu British Museum, kupiłam swoje pierwsze karty Tarota oraz pierwszą książkę do ich interpretacji. Zarówno karty, jak i książka były używane. Karty mam do dziś — w kolejnych egzemplarzach — a książkę, bardzo zniszczoną i poklejoną, przechowuję jako pamiątkę.


Nauka… a właściwie brak nauki wróżenia

Po powrocie do Lublina w październiku popełniłam błąd — pochwaliłam się kilku osobom, że uczę się Tarota. To wystarczyło. Każdy chciał wróżby natychmiast.

Mówiłam, że jeszcze nie umiem. Słyszałam: „To nic, wróż”.
I tak zaczęłam wróżyć jako kompletny naturszczyk. Losowałam karty, zaglądałam do książki i na bieżąco sprawdzałam znaczenia. Bardzo szybko zrobiłam się popularna. Przychodzili znajomi, sąsiedzi, a nawet znajomi rodziców, bo rodzice pochwalili się, że córka ma Tarota.


Dość. Przerwa.

Wróżenie zaczęło mnie przytłaczać. Nie brałam pieniędzy, ludzie przychodzili bez zapowiedzi, a ja miałam zaledwie 20 lat i żadnego doświadczenia życiowego. Tymczasem słuchałam historii o zdradach, zwolnieniach z pracy, chorobach i śmierci. Mój wujek, po dwóch zawałach, co kilka miesięcy pytał, czy umrze (zmarł dopiero 30 lat później).

Zrozumiałam, że tak dalej być nie może. Byłam studentką i bałam się, że nie skończę studiów. Postawiłam granicę i na wiele lat niemal całkowicie przestałam wróżyć. Przez kilkanaście lat robiłam to tylko sporadycznie, na wyraźną prośbę.


Powrót w 2005 roku – e-tarot.pl

Po studiach prowadziłam szkołę językową dla dzieci i założyłam rodzinę. W 2005 roku poczułam jednak potrzebę, by robić coś jeszcze. Tak powstała moja pierwsza strona internetowa e-tarot.pl, która istnieje do dziś.

Wróżyłam pod pseudonimem Wróżka Renata (to moje drugie imię), ponieważ jako właścicielka szkoły językowej krępowałam się używać prawdziwego nazwiska. Wróżyłam wyłącznie mailowo. Przez około 20 lat napisałam 500–600 wróżb.


Rodzinna tajemnica

Dopiero w 2005 roku mój ojciec zdradził mi rodzinną tajemnicę. Moja babcia Maria była wiejską wróżką i swatką, do której ludzie przyjeżdżali z daleka końmi i wozami.

Kilka lat później jasnowidz-medium Anna Beata Stanclik uświadomiła mi, że to nie była tylko babcia — zobaczyła w wizji całą linię kobiet w mojej rodzinie o zdolnościach parapsychicznych. Dodatkowo mój tata miał sen, w którym babcia powiedziała mu, że wszystko, co potrafiła, przekazuje swojej jedynej wnuczce — mnie.


Od 2022 roku – wróżka z imieniem i nazwiskiem

Po zamknięciu szkoły językowej w 2021 roku założyłam stronę magicznycoaching.pl. Od tego momentu nie ukrywam się. Jestem wróżką z imieniem i nazwiskiem, prowadzę kanał na YouTube, piszę artykuły i pracuję bezpośrednio z ludźmi.

Dziś moja historia z Tarotem trwa już ponad trzy dekady. Przyjmuję na sesje osobiste w Lublinie, pracuję telefonicznie i online, a Tarot pozostaje nie narzędziem sensacji, lecz rozmowy, zrozumienia i wglądu.


FAQ – moja historia z Tarotem

1. Kiedy zaczęła się moja historia z Tarotem?
Moja historia z Tarotem zaczęła się jeszcze w dzieciństwie, zanim pojawiły się same karty. Już wtedy interesowałam się zjawiskami niewyjaśnionymi i tematami ezoterycznymi. Tarot pojawił się później jako naturalne dopełnienie tej drogi.

2. Kiedy dostałam swoje pierwsze karty Tarota?
Pierwsze karty Tarota kupiłam w 1989 roku w Londynie, podczas mojego pierwszego wyjazdu do Anglii. Były to karty i książka z antykwariatu, używane, ale bardzo dla mnie ważne. Do dziś traktuję je jako symbol początku mojej drogi.

3. Dlaczego na wiele lat przestałam wróżyć?
Wróżenie zaczęło mnie przytłaczać, ponieważ bardzo młodo zetknęłam się z trudnymi historiami innych ludzi. Nie byłam wtedy gotowa emocjonalnie na taką odpowiedzialność. Dlatego na długi czas postawiłam wyraźną granicę.

4. Kiedy nastąpił świadomy powrót do Tarota?
Świadomy powrót do pracy z Tarotem nastąpił w 2005 roku, kiedy założyłam pierwszą stronę internetową i zaczęłam wróżyć mailowo. Był to spokojny, dojrzały etap, oparty na doświadczeniu życiowym. Przez lata pracowałam w ten sposób z setkami osób.

5. Jak dziś wygląda moja praca z Tarotem?
Dziś pracuję z Tarotem otwarcie, pod własnym imieniem i nazwiskiem. Przyjmuję na sesje osobiste, telefoniczne i online, a Tarot traktuję jako narzędzie rozmowy, wglądu i zrozumienia, a nie sensacji.

Zobacz także:

Produkty z tagiem wróżenie w Magicznej Galerii

Kim jestem?

Wróżka Anna Żarek
Jestem coachem matrycy energetycznej, wróżę z kart tarota i wahadełka.

Pasjonuje mnie psychologia, parapsychologia, rozwój duchowy i osobisty.

Pomagam ludziom w podejmowaniu decyzji, rozwiązywaniu problemów dotyczących pracy, biznesu, miłości, relacji z ludźmi i innych.

Przyjmuję klientów na indywidualne sesje osobiste, telefoniczne i online.

Artykuł opublikowany – 9 stycznia 2026