Dlaczego nie lubię tekstów biznesowych, prawnych i marketingowych?

Założyłam własny biznes, prowadzę konto na YouTube oraz własną stronę internetową. Jednak mimo tego wciąż nie interesuje mnie wiele spraw związanych z biznesem. Nie lubię czytać tekstów biznesowych, prawnych czy marketingowych. Dlaczego tak jest?

No właśnie – dlaczego? Sama siebie o to pytam na poważnie. Przecież jestem businesswoman, więc teoretycznie powinnam się uczyć i rozwijać w takim kierunku. A jednak coś mnie od tego odpycha.

Biznes - Dlaczego nie lubię tekstów biznesowych, prawnych, marketingowych
Biznes – Dlaczego nie lubię tekstów biznesowych, prawnych, marketingowych

Biznes i moje podejście do niego

  1. Przekonania, które sobie wyrobiłam
    Być może są mylne, ale zakorzeniło się we mnie poczucie, że takie teksty są przede wszystkim dla pracowników korporacji i dużych organizacji. Mają pomagać im stawać się jeszcze doskonalszymi trybikami w machinie tych struktur. Ja natomiast chcę być wolna i niezależna. Dlatego nie chcę poddawać się regułom, które sprawiają, że wszyscy działają według jednego schematu. Chcę pozostać sobą.
  2. Brak zainteresowania i nuda
    Takie teksty są dla mnie zwyczajnie nudne. Nie potrafię przez nie przebrnąć, ponieważ słownictwo i tematyka zupełnie mnie nie wciągają. Co więcej, aby je przeczytać, muszę się do tego zmuszać, a ja wolę sięgać po coś, co mnie naprawdę ciekawi i inspiruje.
  3. Lenistwo i brak elastyczności
    Być może wynika to z faktu, że jestem mało otwarta na zmiany. Wiem, że gdybym wgryzła się w jakiś biznesowy tekst, mogłabym dojść do wniosku, że powinnam zmienić sposób działania. A to kosztowałoby mnie czas, energię i… pewien dyskomfort. Lenistwo jest prostsze. Poza tym elastyczność wiąże się ze zmianą przekonań, a to bywa bolesny proces.
  4. Brak poczucia przydatności
    Nawet jeśli już przeczytam taki tekst od początku do końca, bardzo rzadko znajduję w nim coś, co mogłabym realnie zastosować. Mam wrażenie, że jestem inna i nietypowa, więc nie czuję się dobrze w typowo biznesowym stylu i podejściu. Czasami dochodzę do wniosku, że może po prostu nie mam w sobie cech przedsiębiorcy.
  5. Emocje, których wolę nie czuć
    Czytanie takich treści potrafi wywołać we mnie emocje, które spycham w cień. Na przykład zazdrość. W głębi duszy zazdroszczę tym idealnym biznesmenom, którzy potrafią korzystać z narzędzi takich jak kalendarz Google, priorytetyzacja zadań, delegowanie obowiązków, a także tworzenie strategii i planów działania.

Jeśli miałabym większe osiągnięcia w biznesie, być może stworzyłabym swój alternatywny poradnik dla przedsiębiorców. Jednak problem w tym, że obecnie nie mogę pochwalić się sukcesami, które byłyby tego podstawą. Wychodzi więc na to, że… może jednak to oni mają rację?

Jeśli interesuje Cię mój sposób myślenia o biznesie, zajrzyj na mój kanał. Znajdziesz tam wywiad ze mną i właścicielem SukcesStudio, w którym rozmawiamy o przedsiębiorczości:

Polecane linki

Wywiad z Maciejem Zieglerem https://youtu.be/P8uet3aCesk

Presja bycia idealnym: https://magicznycoaching.pl/presja-bycia-idealnym/

10 niewygodnych prawd o kobiecych biznesach: https://joannaglogaza.com/2017/04/10-niewygodnych-prawd-o-kobiecych-biznesach.html

Po co ci ten biznes: https://barbaralech.pl/po-co-ci-ten-biznes-nie-daj-sie-zniewolic-wlasnej-firmie/?v=288404204e3d

Kim jestem?

Wróżka Anna Żarek
Jestem coachem matrycy energetycznej, wróżę z kart tarota i wahadełka.

Pasjonuje mnie psychologia, parapsychologia, rozwój duchowy i osobisty.

Pomagam ludziom w podejmowaniu decyzji, rozwiązywaniu problemów dotyczących pracy, biznesu, miłości, relacji z ludźmi i innych.

Przyjmuję klientów na indywidualne sesje osobiste, telefoniczne i online.

Artykuł opublikowany: 7 września 2022

Ostatnia aktualizacja: 16 sierpnia 2025